sobota, 26 stycznia 2013

Łzy, Spokój, Szczęście.

Kolejna szklanka leży na podłodze.
W kawałkach.
Patrząc na nią uświadamiam sobie, jak musi wyglądać moje serce.
Całe popękane. Jeszcze całe. Właśnie. Jeszcze.
Ile czasu mi zostało ? Mało. Wiem to, dzięki ilości wylanych łez.
Łzy.
Nie lubię płakać. A robię to coraz częściej. Nie chcę tego.
Z kolejnym słowem uświadamiam sobie, że kończy się atrament. Wszystko się kiedyś kończy. Najważniejsze, to żeby zachować spokój.
Spokój.
Trzeba być spokojnym.
Spokój - Szczęście.
Szczęście.
Tak niewiele osób go doświadczyło. To niesprawiedliwe. Każdy powinien być szczęśliwy.
Choćby nie wiem co.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz