Czuję się dziwnie.
Leżąc naga na podłodze.
Upokorzona.
Zrobiłeś to, czego tak się wystrzegałeś.
Co tak Cię brzydziło. A teraz co?
Przeprosisz ? Nie. Nie wybaczę.
A nawet jeśli. Nie zapomnę.
Tego możesz być pewny.
Cokolwiek się stanie, nigdy nie zapomnę.
Wstanę z wysoko podniesioną głową.
Nawet jeśli będziesz wszędzie, gdzie spojrzę i bedziesz przepraszał. Nie zapomnę.
Nie staraj się.
To koniec.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz